Z biegiem czasu, zmienia się tok myślenia i postrzegania świata, w którym żyjemy oraz postrzegania siebie przez pryzmat innych. Obecnie następuje rozdźwięk pomiędzy doborem autorytetów przez stare i młode pokolenie.


 


Dawniej autorytetami były osoby wykazujące wysoką kulturę i moralnośc społeczną, budzące w nas podziw i zaufanie. W dzieciństwie byli to rodzice, nauczyciele, później wielcy ludzie tacy, jak Jan Paweł II, czy Władysław Bartoszewski. Dziś powoli da się zaobserwować zmiany. Młode pokolenie bardzo często obiera sobie za autorytety znane figury show biznesu, ludzi medialnych, zwanych celebrytami. Można by przypuszczać, że pojęcie „autorytet” jest mylone z pojęciem „idol”. Dlaczego tak się dzieje? William Agler powiedział: „Tłum ludzki zawsze kieruje się emocjami, nigdy rozsądkiem”. Stwierdzeniem tym można opisać stosunek młodego pokolenia do autorytetu. Młodzież wybiera to, co jej imponuje. Zazwyczaj jest to życie takich gwiazd, jak na przykład Dorota Rabczewska. Piękna, bogata, osiągająca sukces, ciągle się o niej mówi. Nie jedna nastolatka chciałaby mieć rzesze wiernych fanów i setki mężczyzn patrzących na nie z pożądaniem. Zaczynają się do niej upodabniać na wszelki możliwy sposób, począwszy od stylu do sposobu wyrażania się. Młode pokolenie marzy o życiu swoich idoli. Często, zapatrzeni w nich, zapominają o swoim własnym „ja”, tworząc coś sztucznego. Nie zawsze takie „autorytety” są właściwe dla młodych ludzi. Pijackie wybryki, rozwiązłość seksualna, wystawianie swojego życia prywatnego i członków rodziny na żer tabloidów, to tylko niektóre z wad gwiazd. Gdyby tak młodzież zbyt mocno uwierzyła, że taki styl życia jest odpowiedni dla niej samej, do czego by to doprowadziło? Powstałaby armia takich samych, przerysowanych wręcz ludzi. Udawaliby kogoś, kim nie są, narażając się na śmieszność. W teorii socjologicznej istnieje teza, która mówi o tym, że zbytnie zapatrzenie w autorytet powoduje skostnienie i zwyrodnienie poglądów. Jednak ta sama teoria stawia tezę, że brak autorytetów grozi rozpadem społeczności, w której to zjawisko zachodzi i powstaniem anarchii. Zapewne dlatego właśnie poszukiwanie autorytetów stało się narodową obsesją. Starsze pokolenia twierdzą, że nie ma już prawdziwych autorytetów. Nie do końca jednak można się z tym zgodzić. Autorytety możemy znaleźć w każdej dziedzinie życia, nie musi być to też tylko jedna osoba. Może ich być wiele, na różnych płaszczyznach, na przykład: dziennikarstwo- Jacek Żakowski, Kamil Durczok, aktorstwo- Krystyna Janda, muzyka- Ewelina Flinta. Nie musi się to jednak przekładać na życie osobiste, bo osoby godne naśladowania w tej materii możemy znaleźć w codzienności i najbliższym otoczeniu. Nie zmienia to faktu, iż obecnie im więcej osoba posiada dóbr materialnych, tym wydaje się atrakcyjniejsza. Takie myślenie odzwierciedla się w doborze autorytetu w idolach przez młodych ludzi. Szczęśliwie młodzież w obecnych czasach potrafi z wiekiem wyłapać pewne negatywne cechy w swoich autorytetach i nie zawsze zgadza się z ich poglądami, co prowadzi do ponownego szukania następnej osoby godniejszej naśladowania. Najprawdopodobniej ma to związek z dotychczasową wiedzą i światopoglądem ukształtowanym w okresie dziecięcym oraz mijaniem okresu buntu przeciw najbliższym autorytetom, które w jego czasie uważane są za nudne, nieciekawe (rodzice i nauczyciele). Można przypuszczać, że ten proces będzie się powtarzał z każdym nowym pokoleniem. Należy pamiętać też o tym, że w społeczeństwie demokratycznym dwudziestego pierwszego wieku nie ma miejsca na autorytety, których zdanie zagłusza całkowicie krytykę i zdrowy rozsądek. „Trzeba od każdego wymagać tego, co on może wykonać - podjął Król. - Autorytet polega przede wszystkim na rozsądku.” Antoine de Saint-Exupéry, Mały Książę.


 

Name:

Komentarze: