Dawno nic nie pisałem, to dziś będą emoty. Zaniedbałem tego bloga ze względu na twórczość artystyczną. Ostatnio sporo rysuje i jeśli używam do czegoś kompa, to do upgradowania devianta.  Chyba nie jestem aż takim beztalenciem, jak myślałem, bo mam już sporo watcherów. Przez deva przestałem nawet pisac O_O, a to nie dobrze.


Co do życia otwieram następny rozdział i wszystko zaczynam od nowa. Moi przyjaciele okazali się kimś za kogo bałem się ich brać. Tylko brali, nic nie dawali. Naru doradzi, Naru załatwi mi sprawę, Naru pomoże, ale kiedy ja potrzebowałem zwykłej rozmowy, bądź po prostu chciałem, żeby ktoś ze mną posiedział… ech… szkoda gadać. Pewnie przetrzymałbym jeszcze trochę, gdyby nie moje urodziny, które spędziłem sam. Mimo zorganizowanej imprezy. Po prostu siedziałem sam, a oni przy kompie. Nikt nie chciał ze mną gadać, choć wiedzieli, że tego bardzo potrzebuje. Doskonale wiedzą, że czas moich urodzin jest dla mnie bardzo ciężki. Całokształt ich zachowania tamtego dnia sprawił, że coś we mnie pękło i zdecydowałem, że więcej nie dam się tak robić. Szkoda, że tak wyszło… ale cóż poradzić?


Zaczynam rok licencjacki, nie wiem, jak się z tym wszystkim wyrobię. Uczelnia, pisanie pracy i badania, praca i gazeta. Pewnie prawie nie będę widywać się z Hikaru i Asuką. Będzie cieżko. Muszę wziąć się w garść XP


Żeby nie być samotnikiem zamierzam odnowić stare znajomości internetowe… w końcu Internetowi wszystko robią sami…

Name:

Komentarze: